Zawarcie umowy: oferta i przyjęcie oferty – kiedy dochodzi do skutecznego zawarcia?


Wprowadzenie: dlaczego moment zawarcia umowy ma znaczenie?

Zawarcie umowy jest jednym z najczęstszych zdarzeń prawnych w życiu codziennym i gospodarczym. Kupujemy w sklepie, składamy zamówienia przez Internet, podpisujemy kontrakty z kontrahentami, zawieramy umowy najmu, zlecenia, o dzieło czy dostawy. W tle każdego z tych zdarzeń pojawia się podstawowe pytanie: w którym momencie dochodzi do skutecznego zawarcia umowy?

To nie jest wyłącznie problem teoretyczny. Ustalenie chwili zawarcia umowy ma znaczenie między innymi dla:

– określenia momentu powstania zobowiązań stron (np. od kiedy kupujący jest zobowiązany zapłacić cenę, a sprzedawca – wydać rzecz),
– rozstrzygnięcia, czy strony są już związane umową, czy nadal mogą się „wycofać”,
– oceny, czy oświadczenie woli zostało skutecznie odwołane,
– ustalenia właściwości sądu (np. w sprawach transgranicznych),
– obliczania terminów (np. terminów przedawnienia, terminów do wykonania świadczeń),
– odpowiedzialności odszkodowawczej za zerwanie negocjacji.

W centrum tych zagadnień znajdują się dwa pojęcia prawa cywilnego: oferta i przyjęcie oferty. To one – zgodnie z Kodeksem cywilnym – najczęściej prowadzą do powstania umowy.

Podstawy prawne: co mówi Kodeks cywilny o zawarciu umowy?

Zawarcie umowy regulują przede wszystkim przepisy Kodeksu cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r., Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93, ze zm.). Kluczowe są zwłaszcza art. 60–72 KC.

W punkcie wyjścia należy przywołać art. 60 KC, który określa, czym jest oświadczenie woli:

„Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli)”.

Dalej, art. 66 § 1 KC definiuje ofertę:

„Oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy, które określa istotne postanowienia tej umowy, jest ofertą”.

Natomiast art. 66 § 2 KC wskazuje, kiedy oferta wiąże składającego:

„W razie wątpliwości poczytuje się, że oświadczenie zawierające ofertę złożone w postaci elektronicznej wiąże składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie”.

Zasadniczy przepis dotyczący momentu zawarcia umowy to art. 70 § 1 KC:

„W razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w chwili otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia drugiej strony o jej przyjęciu”.

Do tego dochodzą regulacje dotyczące ofert składanych różnymi kanałami (osobiście, telefonicznie, listownie, elektronicznie), odwołania oferty, opóźnionego przyjęcia, a także tzw. milczącego przyjęcia oferty czy negocjacji.

Jak zauważa mec. Anna Lewandowska, redaktorka naszego portalu:

„W praktyce największe problemy budzi nie tyle samo zrozumienie definicji oferty, ile poprawne zidentyfikowanie chwili, w której dochodzi do przyjęcia oferty. Jest to kluczowe, zwłaszcza gdy strony wymieniają się mailami lub prowadzą rozmowy telefoniczne, a następnie pojawia się spór: czy umowa już została zawarta, czy nie”.

Pojęcie oferty: nie każde zaproszenie to oferta

Aby doszło do skutecznego zawarcia umowy przez ofertę i jej przyjęcie, trzeba ustalić, czy dane oświadczenie jest w ogóle ofertą w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Zgodnie z art. 66 § 1 KC oferta musi zawierać:
– wyraźną wolę zawarcia umowy skierowaną do oznaczonego lub możliwego do oznaczenia adresata,
– określenie istotnych postanowień danej umowy (np. przy sprzedaży – przedmiot i cenę, przy najmie – rzecz najmu i czynsz).

W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że nie każde ogłoszenie czy reklama stanowi ofertę. Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt V CSK 296/13, wskazał:

„Ogłoszenie, reklama, cennik lub inna informacja skierowana do ogółu, co do zasady nie stanowią oferty, a jedynie zaproszenie do zawarcia umowy, chyba że z ich treści wynika wola ich wystawcy do związania się wskazanymi warunkami wobec każdego, kto je przyjmie”.

Z kolei art. 71 KC stanowi wprost:

„Ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy”.

Oznacza to, że typowa reklama w Internecie, katalog produktowy czy cennik usług – o ile nie zawierają wyraźnego zastrzeżenia co do związania się warunkami – nie są ofertą, lecz jedynie zaproszeniem do składania ofert przez klientów.

Przykład z życia

Wyobraźmy sobie, że przedsiębiorca publikuje na swojej stronie internetowej informację: „Oferujemy wykonanie projektu graficznego logo w cenie od 1000 zł netto”. Taki komunikat ma charakter ogólny, nie jest skierowany do konkretnego adresata i nie zawiera precyzyjnych, wiążących warunków (zakres prac, termin, dokładna cena). W typowym ujęciu będzie to jedynie zaproszenie do kontaktu i negocjacji, a nie oferta w rozumieniu art. 66 KC.

Inaczej będzie, jeżeli ten sam przedsiębiorca przesyła do konkretnego klienta mail o treści: „Wykonam dla Pana logo zgodnie z załączonym briefem w terminie do 30 dni, za wynagrodzeniem 2500 zł netto. Oferta wiąże mnie do dnia 30 czerwca br.”. Taki mail jest już klasyczną ofertą: zawiera wolę zawarcia umowy i wszystkie istotne postanowienia.

Oferta a forma: czy musi być na piśmie?

Zasadą prawa cywilnego jest swoboda formy oświadczeń woli. Art. 60 KC stanowi, że wola może być wyrażona przez każde zachowanie się ujawniające ją w sposób dostateczny, w tym w postaci elektronicznej.

Oznacza to, że oferta:
– może być złożona ustnie (np. w rozmowie telefonicznej),
– może być złożona pisemnie (tradycyjnym listem, dokumentem),
– może być złożona elektronicznie (e-mail, formularz internetowy, komunikator).

Wyjątkiem są sytuacje, gdy ustawa zastrzega szczególną formę dla danej umowy (np. forma aktu notarialnego przy sprzedaży nieruchomości – art. 158 KC). Wówczas także oferta powinna być złożona w tej formie, jeśli ma prowadzić do ważnej umowy. Przykładowo, oferta sprzedaży mieszkania dokonana „na słowo” nie doprowadzi do zawarcia ważnej umowy sprzedaży nieruchomości, choć może rodzić odpowiedzialność za prowadzenie negocjacji w złej wierze.

Jak zauważa radca prawny Michał Król, współautor artykułu:

„W praktyce biznesowej najczęstszym kanałem składania ofert są obecnie e-maile i komunikatory. Pamiętajmy, że co do zasady takie wiadomości są pełnoprawnymi oświadczeniami woli, a fakt, że nie towarzyszy im odręczny podpis, nie pozbawia ich skuteczności, o ile nie mamy do czynienia z czynnością wymagającą szczególnej formy”.

Moment związania ofertą i możliwość jej odwołania

Kolejną istotną kwestią jest to, od kiedy i jak długo oferent jest związany swoją ofertą oraz czy może ją odwołać. Reguluje to art. 66 § 2–3 KC oraz art. 61 KC.

Art. 66 § 2 KC stanowi:

„Jeżeli składający ofertę oznaczył termin do jej przyjęcia, jest nią związany aż do upływu tego terminu”.

Jeżeli natomiast termin nie został oznaczony, wówczas – zgodnie z art. 66 § 2 i 3 KC – obowiązują zasady zależne od sposobu złożenia oferty:
– oferta złożona osobiście albo telefonicznie – powinna być przyjęta niezwłocznie,
– oferta złożona w inny sposób (np. listownie, e-mailem) – powinna być przyjęta w terminie zwykle potrzebnym do udzielenia odpowiedzi.

Art. 61 § 1 KC określa natomiast moment dojścia oświadczenia woli do adresata:

„Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią”.

Oferta może być co do zasady odwołana, ale z istotnym zastrzeżeniem ujętym w art. 61 § 1 KC:

„Odwołanie oświadczenia woli jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej”.

Dodatkowo art. 66 § 2 KC zastrzega, że jeżeli oferent z góry wyłączył możliwość odwołania oferty (np. formułą „oferta nieodwołalna do dnia 31.12.”), to takiej oferty odwołać nie można.

Przykład praktyczny

Przedsiębiorca wysyła 1 maja do kontrahenta ofertę dostawy towaru, nie oznaczając terminu jej przyjęcia. Oferta doręczona zostaje 2 maja. Kontrahent odpowiada 20 maja, wyrażając zgodę. Czy doszło do zawarcia umowy?

Ocena zależy od tego, jaki termin można uznać za „zwykle potrzebny do udzielenia odpowiedzi” w danych realiach (rodzaj kontraktu, odległość, zwyczaje w branży). Jeżeli w konkretnej branży standardem jest szybka reakcja (np. 3–5 dni), to odpowiedź po 18 dniach może być uznana za spóźnioną, a wówczas – jak zobaczymy – nie dochodzi do skutecznego przyjęcia oferty.

Przyjęcie oferty: wyraźne, dorozumiane i milczące

Aby umowa została zawarta, oferta musi zostać przyjęta przez adresata. Zgodnie z art. 66 § 1 KC oferta jest jednostronnym oświadczeniem woli, które musi trafić do drugiej strony. Natomiast oświadczenie drugiej strony o przyjęciu oferty jest kolejnym oświadczeniem woli.

Co ważne, przyjęcie oferty nie zawsze wymaga wyraźnego, słownego „tak”. Art. 60 KC dopuszcza oświadczenia dorozumiane: wolę przyjęcia można wyrazić przez zachowanie, które w sposób dostateczny wskazuje na zamiar zawarcia umowy.

Przykładowo, jeżeli po otrzymaniu oferty wykonania usług druga strona – zgodnie z jej treścią – wpłaca zaliczkę na wskazany rachunek i przesyła niezbędne materiały, można uznać, że przyjęła ofertę przez konkludentne zachowanie, nawet jeśli nie odpisała wprost na maila.

Kwestia tzw. milczącego przyjęcia oferty jest odrębnie uregulowana w art. 68(2) KC, dotyczącym przedsiębiorców:

„W stosunkach między przedsiębiorcami milczenie adresata oferty poczytuje się za jej przyjęcie, jeżeli pozostaje to w zwyczaju między zainteresowanymi przedsiębiorcami lub wynika z ich ustalonych stosunków”.

A zatem milczenie jako przyjęcie oferty nie jest regułą powszechną, lecz wymaga istnienia określonych zwyczajów albo utrwalonej praktyki współpracy.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 czerwca 2014 r., sygn. akt II CSK 545/13, wskazał:

„Dla uznania, że milczenie adresata oferty oznacza jej przyjęcie, nie wystarcza sama okoliczność prowadzenia dotychczasowych kontaktów gospodarczych. Konieczne jest ustalenie, że w ramach tych stosunków ukształtował się zwyczaj, zgodnie z którym brak odpowiedzi w oznaczonym czasie oznacza akceptację”.

Moment zawarcia umowy: zasada ogólna z art. 70 KC

Kluczowe znaczenie ma art. 70 § 1 KC, który formułuje ogólną zasadę:

„W razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w chwili otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia drugiej strony o jej przyjęciu”.

A zatem co do zasady:
umowa zostaje zawarta w chwili, gdy oferent otrzyma oświadczenie o przyjęciu oferty, a nie w chwili samego wysłania tego oświadczenia przez przyjmującego ofertę.

To rozróżnienie jest szczególnie ważne przy komunikacji na odległość. Jeżeli przyjmujący ofertę wysłał maila z akceptacją, ale mail ten – z uwagi na błąd w adresie – nigdy nie dotarł do oferenta, umowa nie zostaje zawarta. Podobnie przy tradycyjnej korespondencji: samo nadanie listu nie przesądza o zawarciu umowy, jeśli nie dotarł on do oferenta w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią.

Oczywiście strony mogą odmiennie ukształtować ten moment w umowie lub w toku negocjacji, np. zastrzec, że umowa jest zawarta już z chwilą wysłania e-maila z akceptacją, lub dopiero z chwilą podpisania jednego wspólnego egzemplarza dokumentu.

Przykład z praktyki gospodarczej

Spółka A przesyła 1 sierpnia spółce B ofertę dostawy sprzętu w określonej cenie, z terminem związania do 10 sierpnia. Spółka B wysyła 10 sierpnia po południu e-mail z akceptacją, ale z uwagi na awarię systemu u spółki A wiadomość ta trafia na serwer dopiero 11 sierpnia. Czy umowa została zawarta?

W świetle art. 70 § 1 KC i art. 61 KC umowa zostaje zawarta w chwili, gdy wiadomość dotarła do oferenta w taki sposób, że mógł się z nią zapoznać. Jeżeli uznamy, że dopiero 11 sierpnia nadeszła ona do skrzynki pocztowej w sposób umożliwiający zapoznanie, można argumentować, że akceptacja była spóźniona. Jednak w praktyce orzecznictwo i doktryna przyjmują często elastyczne podejście, badając realne możliwości zapoznania się z wiadomością, zwłaszcza jeżeli termin był oznaczony w dniach, a nie w godzinach.

Oferta złożona w obecności i na odległość – różne reżimy czasowe

Warto zatrzymać się przy różnicach między ofertą złożoną w obecności (lub przez telefon) a ofertą złożoną na odległość (np. listownie, e-mailem). Art. 66 § 2 i 3 KC przewiduje dwa odmienne reżimy.

Jeżeli oferta została złożona osobiście albo telefonicznie, przyjmuje się, że:
– może być przyjęta wyłącznie „niezwłocznie”; brak natychmiastowej akceptacji oznacza odrzucenie oferty, chyba że strony umówią się inaczej.

W przypadku oferty złożonej w inny sposób (np. listownie, e-mailowo):
– może być przyjęta „w terminie zwykle potrzebnym do udzielenia odpowiedzi”, liczonym od daty jej doręczenia adresatowi.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 października 2010 r., sygn. akt II CSK 180/10, wskazał:

„Ocena, jaki termin należy uznać za ‘zwykle potrzebny do udzielenia odpowiedzi’ w rozumieniu art. 66 § 2 k.c., powinna uwzględniać charakter stosunku, dotychczasowe praktyki stron, a także warunki obrotu, w szczególności szybkość typowych kanałów komunikacji”.

W praktyce oznacza to, że w przypadku ofert mailowych, zwłaszcza w relacjach profesjonalnych, terminy na przyjęcie oferty są zazwyczaj krótsze niż przy korespondencji listownej, choć każdorazowo wymaga to oceny indywidualnej.

Przyjęcie spóźnione i modyfikujące – kiedy to już nowa oferta?

W praktyce często zdarza się, że adresat oferty odpowiada po terminie albo akceptuje ofertę z zastrzeżeniami (np. zmiana ceny, terminu, zakresu świadczenia). Kodeks cywilny przewiduje takie sytuacje.

Art. 68 KC stanowi:

„Odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia jej treści poczytuje się za nową ofertę”.

Oznacza to, że tzw. „akceptacja modyfikująca” nie jest przyjęciem oferty, lecz nową ofertą, składaną przez dotychczasowego adresata. Dopiero jej przyjęcie przez pierwotnego oferenta doprowadzi do zawarcia umowy.

Z kolei art. 67 § 1 KC reguluje skutki przyjęcia oferty po terminie:

„Jeżeli oświadczenie o przyjęciu oferty doszło do składającego ofertę z opóźnieniem, ale z jego treści lub z okoliczności wynika, że zostało wysłane w czasie właściwym, umowę poczytuje się za zawartą, chyba że składający ofertę zawiadomił niezwłocznie drugą stronę, że z powodu opóźnienia uważa umowę za niezawartą”.

A zatem, jeśli adresat oferty wyśle akceptację w terminie, ale z przyczyn niezależnych (np. opóźnienia pocztowe) dotrze ona po terminie, oferent powinien niezwłocznie zastrzec, że nie uważa umowy za zawartą. Brak takiego zastrzeżenia będzie skutkować uznaniem umowy za zawartą.

W wyroku z dnia 12 czerwca 2008 r., sygn. akt II CSK 68/08, Sąd Najwyższy wskazał:

„Instytucja z art. 67 § 1 k.c. ma na celu ochronę adresata oferty, który dochował należytej staranności przy wysyłaniu oświadczenia o jej przyjęciu. Składający ofertę, który chce skorzystać z uprawnienia do uznania umowy za niezawartą, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym drugą stronę. Zaniechanie tego obowiązku prowadzi do związania go umową”.

Negocjacje a oferta: kiedy wciąż „rozmawiamy”, a kiedy już „zawarliśmy”?

Nie każda wymiana maili czy rozmów biznesowych prowadzi od razu do złożenia oferty. Często strony przez dłuższy czas prowadzą negocjacje, które dopiero w którymś momencie przechodzą w ofertę i przyjęcie oferty.

Art. 72 § 1 KC stanowi:

„Jeżeli strony prowadzą negocjacje w celu zawarcia oznaczonej umowy, umowa zostaje zawarta, gdy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich postanowień tej umowy, które były przedmiotem negocjacji”.

Oznacza to, że w modelu negocjacyjnym zawarcie umowy następuje niekoniecznie poprzez klasyczną ofertę i jej akceptację, ale przez ostateczne uzgodnienie kluczowych postanowień, często ujęte w formie jednego dokumentu (np. kontraktu).

W praktyce jednak bardzo często w toku negocjacji jedna ze stron przesyła drugiej kompletny projekt umowy, wyraźnie zaznaczając, że jest to oferta zawarcia umowy na wskazanych warunkach. Jeżeli druga strona podpisze ten dokument bez zastrzeżeń, dochodzi do zawarcia umowy przez ofertę i jej przyjęcie.

Jak trafnie zauważa mec. Anna Lewandowska:

„Spory o to, czy przesłany przez jedną stronę dokument był już ofertą, czy jedynie projektem roboczym, pojawiają się szczególnie często w relacjach B2B. Dlatego warto wprost oznaczać w korespondencji, czy mamy do czynienia z ofertą w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też z niewiążącą propozycją do dalszych negocjacji (tzw. non-binding offer)”.

Umowy zawierane przez Internet: oferta, kliknięcie i potwierdzenie

W dobie obrotu elektronicznego szczególnego znaczenia nabiera pytanie, kiedy dochodzi do zawarcia umowy online: czy w momencie kliknięcia przycisku „zamawiam z obowiązkiem zapłaty”, czy dopiero w chwili otrzymania mailowego potwierdzenia ze strony sklepu?

W świetle prawa cywilnego schemat jest następujący:
– prezentacja towarów/usług w sklepie internetowym jest co do zasady zaproszeniem do składania ofert (art. 71 KC),
– złożenie zamówienia przez klienta (konsumenta lub przedsiębiorcę) stanowi ofertę zawarcia umowy,
– przyjęcie tej oferty następuje z reguły przez potwierdzenie zamówienia przez sklep.

Potwierdzenie to może przybrać formę:
– automatycznego maila informującego wyłącznie o rejestracji zamówienia (co nie zawsze jest jasne, czy oznacza już przyjęcie oferty),
– odrębnego maila o przyjęciu zamówienia do realizacji (wyraźna akceptacja oferty).

W orzecznictwie podkreśla się, że znaczenie ma treść komunikatów kierowanych do konsumenta. Przykładowo, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 lutego 2013 r., sygn. akt VI ACa 1175/12, stwierdził:

„Jeżeli regulamin sklepu internetowego oraz stosowane w praktyce komunikaty kierowane do klienta wyraźnie odróżniają etap złożenia zamówienia od etapu przyjęcia zamówienia do realizacji, to umowa sprzedaży zostaje zawarta dopiero w chwili potwierdzenia przyjęcia zamówienia, a nie w momencie jego wysłania przez klienta”.

Dodatkowe wymagania w zakresie informowania konsumentów i kształtu procesu zakupowego wynikają z ustawy o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r., w szczególności z art. 17–21 tej ustawy. Dotyczy to jednak głównie obowiązków informacyjnych, prawa odstąpienia i formy potwierdzenia, a nie samej konstrukcji oferta–przyjęcie oferty.

Skutki prawne chwili zawarcia umowy

Ustalenie konkretnego momentu, w którym umowa została zawarta, przekłada się na szereg konsekwencji prawnych.

Po pierwsze, od tej chwili:
– powstaje zobowiązanie umowne, a więc obowiązek spełnienia świadczeń przez obie strony,
– liczone są terminy wykonania świadczeń (jeżeli umowa ich nie określa, wchodzi w grę art. 455 KC – spełnienie świadczenia „niezwłocznie po wezwaniu”),
– mogą biec terminy przedawnienia roszczeń związanych z umową (np. roszczeń o zapłatę wynagrodzenia).

Po drugie, chwila zawarcia umowy może mieć znaczenie przy ocenie, czy dana strona mogła jeszcze skutecznie odwołać ofertę, czy już jest nią związana. Jak wynika z art. 61 § 1 KC, odwołanie musi dojść do adresata najpóźniej równocześnie z ofertą lub oświadczeniem o jej przyjęciu. Po zawarciu umowy cofnięcie oferty jest bezskuteczne – pozostaje już tylko możliwość rozwiązania umowy za porozumieniem stron albo skorzystania z przewidzianych prawem trybów odstąpienia lub wypowiedzenia.

Po trzecie, moment zawarcia umowy może decydować o właściwości miejscowej sądu (np. w sporach konsumenckich) oraz o zastosowaniu określonych przepisów, jeżeli w międzyczasie nastąpiła zmiana prawa.

Przykładowy scenariusz sporu: czy doszło do zawarcia umowy?

Wyobraźmy sobie następującą sytuację:

Spółka X wysyła 1 marca do spółki Y e-mail z treścią: „Proponujemy zawarcie umowy dostawy 1000 szt. produktu A po cenie 10 zł netto/szt., z terminem dostawy do 31 marca. Oferta wiąże nas do 10 marca br.”.
Spółka Y odpowiada 10 marca o godz. 23:50, wysyłając maila z treścią: „Akceptujemy ofertę. Prosimy o potwierdzenie przyjęcia zamówienia”.
Z powodu problemów technicznych mail przychodzi do skrzynki spółki X 11 marca o godz. 0:05.

W międzyczasie, 10 marca o godz. 18:00 spółka X, uznając, że spółka Y nie odpowie, zawiera podobną umowę z innym kontrahentem, nie powiadamiając jednak spółki Y o odwołaniu oferty.

Czy X i Y zawarły umowę?

Analiza:
– oferta wiązała do 10 marca,
– Y wysłała akceptację 10 marca, a więc w terminie,
– oświadczenie o przyjęciu oferty doszło do X 11 marca (po upływie terminu związania ofertą),
– zgodnie z art. 67 § 1 KC, jeżeli z treści lub okoliczności wynika, że oświadczenie wysłano w czasie właściwym, umowę poczytuje się za zawartą, chyba że oferent „niezwłocznie” zawiadomi o uznaniu umowy za niezawartą,
– X nie zawiadomiła Y o uznaniu umowy za niezawartą.

W takim układzie istnieją poważne argumenty, że umowa między X a Y została zawarta, a zawarcie konkurencyjnej umowy z innym kontrahentem rodzi ryzyko odpowiedzialności odszkodowawczej po stronie X wobec Y.

Wybrane orzecznictwo dotyczące oferty i zawarcia umowy

Dla pełniejszego obrazu warto przywołać kilka orzeczeń sądowych ilustrujących omawiane zagadnienia.

W wyroku z dnia 19 grudnia 2007 r., sygn. akt V CSK 334/07, Sąd Najwyższy podkreślił:

„Dla uznania oświadczenia za ofertę w rozumieniu art. 66 k.c. konieczne jest, aby wynikała z niego wola związania się umową przez składającego w razie przyjęcia jej przez adresata. Oświadczenia o charakterze informacyjnym lub negocjacyjnym nie stanowią oferty, choćby zawierały elementy zbliżone do treści przyszłej umowy”.

Z kolei Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 maja 2011 r., sygn. akt II CSK 528/10, wskazał:

„Dla skutecznego przyjęcia oferty w drodze oświadczenia dorozumianego (per facta concludentia) niezbędne jest, aby zachowanie adresata oferty jednoznacznie wskazywało na wolę zawarcia umowy. W razie wątpliwości co do znaczenia danego zachowania, nie można przyjmować, że doszło do zawarcia umowy”.

Interesujące stanowisko zajął także Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 22 lutego 2013 r., sygn. akt I ACa 1025/12:

„W dobie powszechnego używania poczty elektronicznej oświadczenie woli złożone w postaci e-maila dochodzi do adresata z chwilą, gdy tą drogą zostaje wprowadzone do jego sfery dyspozycji, w szczególności – gdy zostaje doręczone na serwer pocztowy w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią. Sam fakt nieodczytania wiadomości przez adresata nie ma znaczenia dla skuteczności złożenia oświadczenia woli”.

Wnioski praktyczne dla przedsiębiorców i konsumentów

Analiza przepisów i orzecznictwa prowadzi do kilku praktycznych wniosków, istotnych zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla konsumentów.

Po pierwsze, warto precyzyjnie oznaczać, czy dane oświadczenie jest ofertą, czy jedynie wstępną propozycją lub zaproszeniem do negocjacji. Pozwoli to uniknąć sporów o to, czy doszło już do zawarcia umowy.

Po drugie, w ofertach warto:
– wyraźnie wskazywać termin związania ofertą,
– określać formę i sposób przyjęcia oferty (np. „akceptacja wyłącznie w formie pisemnej”, „przyjęcie następuje przez dokonanie płatności”),
– ewentualnie zastrzegać nieodwołalność lub warunki odwołania.

Po trzecie, przy korzystaniu z poczty elektronicznej i komunikatorów:
– należy pamiętać, że są to pełnoprawne formy składania oświadczeń woli,
– warto archiwizować całą korespondencję, gdyż jest ona bardzo istotnym materiałem dowodowym w sporach.

Po czwarte, w relacjach B2B, gdzie mogą działać zwyczaje branżowe:
– dobrze jest jasno uregulować w umowie ramowej, jak wygląda mechanizm składania i przyjmowania zamówień (np. czy samo milczenie będzie oznaczało akceptację).

Po piąte, dla konsumentów kluczowe jest zrozumienie, że:
– większość ofert internetowych (np. w sklepach online) to zaproszenia do składania ofert, a dopiero wysłanie zamówienia jest ich ofertą zawarcia umowy,
– umowa jest zazwyczaj zawarta dopiero w momencie potwierdzenia zamówienia przez przedsiębiorcę, przy czym szczegółowe zasady mogą wynikać z regulaminu.

Q&A – najczęściej zadawane pytania o ofertę i zawarcie umowy

Czy reklama w Internecie lub ulotka sklepu to oferta?

Z reguły nie. Zgodnie z art. 71 KC ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje skierowane do ogółu „poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy”. Oznacza to, że dopiero złożenie zamówienia przez klienta stanowi ofertę, którą przedsiębiorca może przyjąć lub odrzucić, o ile inaczej wyraźnie nie postanowiono.

Czy ustna propozycja zawarcia umowy jest ważną ofertą?

Tak, pod warunkiem że spełnia warunki z art. 66 § 1 KC, tj. wyraża wolę zawarcia umowy i zawiera istotne postanowienia. Wyjątkiem są umowy, dla których ustawa zastrzega szczególną formę (np. sprzedaż nieruchomości) – wówczas oferta również powinna być złożona w tej szczególnej formie, aby prowadziła do ważnej umowy.

Co, jeśli nie zdążyłem odwołać oferty, a już jej nie chcę?

Jeżeli oświadczenie o odwołaniu oferty nie dotarło do adresata najpóźniej równocześnie z ofertą (art. 61 § 1 KC), a adresat w międzyczasie przyjął ofertę, umowa została zawarta i nie można „cofnąć” oferty. Możliwe jest jedynie rozwiązanie umowy za zgodą drugiej strony lub skorzystanie z przewidzianych w ustawie lub umowie uprawnień do odstąpienia czy wypowiedzenia.

Czy brak odpowiedzi na ofertę oznacza jej przyjęcie?

Co do zasady – nie. Wyjątkowo milczenie może oznaczać przyjęcie oferty w stosunkach między przedsiębiorcami, jeżeli wynika to ze zwyczaju lub ukształtowanych między nimi stosunków (art. 68(2) KC). W relacjach z konsumentami milczenie niemal nigdy nie będzie uznane za przyjęcie oferty.

Czy kliknięcie „zamawiam z obowiązkiem zapłaty” oznacza zawarcie umowy?

Najczęściej kliknięcie takiego przycisku oznacza złożenie oferty przez klienta. Umowa zostaje zawarta dopiero z chwilą przyjęcia tej oferty przez przedsiębiorcę, zwykle w formie potwierdzenia zamówienia. Konkretne rozwiązania mogą jednak wynikać z regulaminu sklepu; trzeba zwrócić uwagę, czy potwierdzenie ma charakter czysto informacyjny, czy stanowi wyraźną akceptację oferty.

Czy przyjęcie oferty z drobną zmianą (np. ceny) oznacza zawarcie umowy?

Nie. Zgodnie z art. 68 KC odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia treści poczytuje się za nową ofertę. Oznacza to, że dopiero akceptacja tej nowej propozycji przez pierwotnego oferenta doprowadzi do zawarcia umowy.

Kiedy umowa uznawana jest za zawartą przy wymianie e-maili?

Zgodnie z art. 70 § 1 KC – w chwili, gdy oferent otrzyma oświadczenie drugiej strony o przyjęciu oferty. Przyjmuje się, że e-mail dochodzi do adresata w momencie, gdy zostaje wprowadzony do jego sfery dyspozycji (np. na serwer lub do skrzynki pocztowej) w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią, niezależnie od tego, kiedy faktycznie zostanie odczytany.

Co, jeśli akceptacja oferty przyjdzie po terminie?

Co do zasady przyjęcie oferty po upływie terminu nie wywołuje skutku zawarcia umowy – jest spóźnione. Jeżeli jednak z treści lub okoliczności wynika, że akceptację wysłano w czasie właściwym, a opóźnienie było niezależne od adresata, umowę poczytuje się za zawartą, chyba że oferent niezwłocznie zawiadomi, iż z powodu opóźnienia uważa umowę za niezawartą (art. 67 § 1 KC).

Czy można zawrzeć umowę bez wyraźnego „tak”, tylko przez zachowanie?

Tak, jeżeli zachowanie drugiej strony jednoznacznie wskazuje na wolę przyjęcia oferty (np. dokonanie płatności, przystąpienie do wykonania umowy zgodnie z jej treścią). W takim przypadku mamy do czynienia z przyjęciem oferty w sposób dorozumiany (per facta concludentia). W razie wątpliwości co do znaczenia danego zachowania sądy podchodzą jednak ostrożnie do twierdzenia, że umowa została zawarta.

Czy przesłanie podpisanego projektu umowy zawsze oznacza jej zawarcie?

Z reguły tak, jeśli przesłany dokument miał charakter oferty, a podpisanie oznacza przyjęcie oferty bez zastrzeżeń. Jeżeli jednak strony zastrzegły, że umowa będzie zawarta dopiero z chwilą podpisania jednego wspólnego egzemplarza albo po spełnieniu dodatkowych warunków (np. zgoda organu, uzyskanie finansowania), samo odesłanie podpisanego egzemplarza może jeszcze nie oznaczać zawarcia umowy – wszystko zależy od treści ustaleń między stronami.

Podsumowanie

Mechanizm zawierania umowy przez ofertę i przyjęcie oferty, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się prosty, w praktyce rodzi wiele subtelnych problemów interpretacyjnych. Kluczowe jest:
– prawidłowe rozróżnienie oferty od zaproszenia do zawarcia umowy,
– świadome kształtowanie treści oferty (w tym terminu związania i sposobu przyjęcia),
– zrozumienie, że umowa zostaje zawarta z chwilą dojścia oświadczenia o przyjęciu oferty do oferenta, a nie w momencie jego wysłania,
– ostrożne posługiwanie się milczeniem jako ewentualną formą akceptacji (zasadniczo tylko w relacjach B2B i przy istnieniu odpowiedniego zwyczaju),
– dokumentowanie korespondencji i ustaleń, szczególnie w obrocie elektronicznym.

Świadomość tych zasad pozwala nie tylko poprawnie kształtować relacje umowne, lecz także minimalizować ryzyko sporów i odpowiedzialności odszkodowawczej. W razie wątpliwości co do charakteru danego oświadczenia lub chwili zawarcia umowy warto skonsultować się z profesjonalnym pełnomocnikiem, który oceni konkretny stan faktyczny w świetle aktualnego orzecznictwa i praktyki obrotu.

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *