Przejęcie długu jest jednym z kluczowych mechanizmów prawa zobowiązań, pozwalającym na zmianę osoby dłużnika bez konieczności tworzenia zupełnie nowego stosunku zobowiązaniowego. Z perspektywy obrotu gospodarczego ma to ogromne znaczenie – umożliwia restrukturyzację zadłużenia, sprzedaż przedsiębiorstwa czy „oczyszczenie” sytuacji majątkowej konkretnej osoby. Jednocześnie jest to instytucja obwarowana istotnymi wymogami formalnymi i materialnymi, których niedochowanie prowadzi do nieważności lub bezskuteczności takiej zmiany.
Poniżej omawiamy, kiedy i na jakich zasadach dłużnik może zostać skutecznie zastąpiony inną osobą, jakie znaczenie ma zgoda wierzyciela, jakie ryzyka wiążą się z nieprawidłowo przeprowadzonym przejęciem długu oraz jak kształtuje się linia orzecznicza sądów w tym zakresie.
Podstawy prawne przejęcia długu w Kodeksie cywilnym
Regulacja przejęcia długu znajduje się w Kodeksie cywilnym w art. 519–525. Jest to odrębna instytucja od przejęcia długu w drodze następstwa generalnego (np. dziedziczenia) oraz od tzw. przystąpienia do długu. Kluczowy jest tu art. 519 § 1 k.c.:
„Przez umowę przejęcia długu osoba trzecia wstępuje na miejsce dłużnika, który zostaje z długu zwolniony.”
Mamy zatem do czynienia z klasyczną zmianą dłużnika przy zachowaniu tej samej treści zobowiązania. Wierzyciel ma otrzymać dokładnie to samo świadczenie (co do rodzaju, wysokości, terminu), ale od innego podmiotu.
Art. 519 § 2 k.c. przewiduje dwa zasadnicze modele przejęcia długu:
„§ 2. Umowa przejęcia długu może być zawarta:
1) między wierzycielem a osobą trzecią za zgodą dłużnika albo
2) między dłużnikiem a osobą trzecią za zgodą wierzyciela.”
Jak widać, w każdym przypadku konieczny jest udział osoby trzeciej (przejmującej dług) oraz – w różnej konfiguracji – wierzyciela i dłużnika. Ustawodawca dopuszcza zarówno rozwiązanie, w którym to wierzyciel dogaduje się z nowym dłużnikiem (za wiedzą i akceptacją starego dłużnika), jak i takie, w którym to „dotychczasowy” dłużnik sam znajduje podmiot, gotowy przejąć jego zadłużenie, a następnie zabiega o zgodę wierzyciela.
Jak podkreśla radca prawny dr Michał Król, jeden z naszych redaktorów:
„Kluczową cechą przejęcia długu jest zwolnienie dotychczasowego dłużnika. Jeżeli strony chcą jedynie ‘dołączyć’ nowego dłużnika, nie zwalniając starego, mamy do czynienia raczej z przystąpieniem do długu, które podlega odmiennym regułom i znacznie silniej chroni wierzyciela.”
Dwa modele umowy przejęcia długu
W praktyce trzeba precyzyjnie odróżniać dwa modele przewidziane przez art. 519 § 2 k.c. Pierwszy z nich to umowa między wierzycielem a osobą trzecią, zawierana za zgodą dłużnika. Drugi – umowa między dłużnikiem a osobą trzecią, wymagająca zgody wierzyciela.
W modelu wierzyciel – osoba trzecia, relacja wygląda następująco: wierzyciel znajduje nowego dłużnika, który decyduje się wstąpić w dotychczasowy stosunek zobowiązaniowy, ale konieczna jest zgoda „starego” dłużnika. Zgoda dłużnika pełni tu rolę ochronną – nie może on zostać wymuszony do zmiany swojej sytuacji wbrew woli, chociaż z reguły w praktyce będzie zainteresowany zwolnieniem z długu. Zgoda ta ma znaczenie szczególnie w kontekście ewentualnych umów dodatkowych (np. między dłużnikiem a przejmującym) oraz odpowiedzialności regresowej.
W modelu dłużnik – osoba trzecia sytuacja jest odmienna. Dotychczasowy dłużnik, chcąc się uwolnić od zobowiązania, umawia się z osobą trzecią, że ta przejmie na siebie jego zadłużenie. Taka umowa, dopóki brak jest zgody wierzyciela, nie wywołuje skutku w postaci zmiany dłużnika w stosunku z wierzycielem. Odpowiedzialność wobec wierzyciela zasadniczo nadal obciąża dotychczasowego dłużnika, choć powstają konsekwencje wewnętrzne między stronami tej umowy.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2000 r., sygn. akt IV CKN 85/00, trafnie zwrócił uwagę na tę dwoistość:
„Umowa zawarta między dłużnikiem a osobą trzecią, w której ta ostatnia zobowiązuje się do przejęcia długu, bez zgody wierzyciela nie prowadzi do zmiany dłużnika w stosunku zobowiązaniowym. Może natomiast stanowić podstawę roszczeń regresowych między tymi podmiotami.”
Widać więc, że dopiero pełna „trójstronność” – choć niekoniecznie w jednym akcie – przesądza o skuteczności przejęcia długu w sensie „zewnętrznym”, wobec wierzyciela.
Znaczenie zgody wierzyciela i jej forma
Najważniejszym warunkiem skutecznego przejęcia długu jest zgoda wierzyciela na zmianę dłużnika. Ustawodawca odnosi się do niej przede wszystkim w art. 519 § 2 oraz w art. 522 k.c., który dotyczy formy czynności prawnej:
„Przejęcie długu powinno być stwierdzone pismem. Zgoda wierzyciela na przejęcie długu powinna być również stwierdzona pismem.”
Oznacza to, że zarówno sama umowa przejęcia długu, jak i zgoda wierzyciela (jeśli jest składana osobno) muszą mieć formę pisemną dla celów dowodowych. Brak formy pisemnej nie zawsze prowadzi do nieważności (art. 74 k.c.), ale znacząco utrudnia dochodzenie roszczeń, zwłaszcza w postępowaniu sądowym. W praktyce, z uwagi na ryzyka, formę pisemną traktuje się jako standard bezwzględny.
Zgoda wierzyciela może być wyrażona zarówno przed zawarciem umowy między dłużnikiem a osobą trzecią, równocześnie z nią, jak i po jej zawarciu (tzw. zgoda następcza). Kluczowa jest jej treść oraz adresat. Sąd Najwyższy w wyroku z 19 listopada 2010 r., sygn. akt V CSK 120/10, podkreślił:
„Zgoda wierzyciela na przejęcie długu powinna być interpretowana ściśle. Nie można domniemywać, że wierzyciel godzi się na zwolnienie dotychczasowego dłużnika, jeżeli z treści oświadczenia wynika jedynie akceptacja udziału w zobowiązaniu nowego podmiotu.”
Ma to praktyczne znaczenie przy konstruowaniu umów – samo stwierdzenie, że „wierzyciel wyraża zgodę na dokonanie czynności” może być niewystarczające, jeśli nie wynika z niego, że dotychczasowy dłużnik ma zostać zwolniony. W przeciwnym razie czynność może zostać zakwalifikowana jako przystąpienie do długu, a nie jego przejęcie.
Nasz redaktor, adwokat Katarzyna Lewandowska, zwraca uwagę:
„W obrocie widuję umowy, w których wierzyciel zgadza się, by ‘nowy podmiot odpowiadał za zapłatę’, ale brakuje expressis verbis sformułowania o zwolnieniu starego dłużnika. W razie sporu sąd częściej przyjmie, że doszło jedynie do rozszerzenia kręgu dłużników, a nie pełnego przejęcia długu.”
Skutki prawne przejęcia długu dla wierzyciela, starego i nowego dłużnika
Z chwilą skutecznego przejęcia długu, tj. zawarcia ważnej umowy przejęcia długu i wyrażenia przez wierzyciela zgody (również w formie pisemnej), dochodzi do kilku istotnych skutków prawnych.
Po pierwsze, dotychczasowy dłużnik zostaje zwolniony z długu wobec wierzyciela. Zobowiązanie wygasa w jego sferze, a wierzyciel nie może już dochodzić od niego świadczenia. Ma to charakter całkowity, chyba że strony wprost postanowią inaczej, co jednak mogłoby podważać kwalifikację czynności jako przejęcia długu, a nie przystąpienia do długu.
Po drugie, nowy dłużnik wstępuje w miejsce dotychczasowego dłużnika w istniejący stosunek zobowiązaniowy. Przyjmuje na siebie zarówno obowiązek spełnienia świadczenia, jak i związane z nim obowiązki uboczne, o ile nie wynikają one ściśle z cech osobistych poprzedniego dłużnika. Art. 521 § 1 k.c. stanowi:
„Przejście długu na inną osobę nie narusza zabezpieczeń wierzytelności.”
Oznacza to, że zabezpieczenia wierzytelności – takie jak hipoteka, zastaw, poręczenie – co do zasady pozostają w mocy, chyba że z okoliczności wynika co innego. Jest to fundamentalne dla ochrony interesów wierzyciela.
Po trzecie, zmienia się sytuacja regresowa między starym i nowym dłużnikiem. Jeżeli to nowy dłużnik przejął dług na podstawie umowy z pierwotnym dłużnikiem, a następnie spłacił wierzyciela, co do zasady nie przysługują mu roszczenia regresowe do starego dłużnika – przejął bowiem dług na siebie. Odwrotna sytuacja (gdyby mimo przejęcia długu zapłacił jeszcze stary dłużnik) rodzi już potencjalne roszczenie zwrotne wobec nowego dłużnika, chyba że strony ustaliły inaczej.
Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 9 marca 2018 r., sygn. akt VI ACa 1404/16, zauważył:
„Skutek przejęcia długu polega na tym, że dłużnik zostaje zwolniony wobec wierzyciela, lecz nie wyłącza to możliwości odmiennych uregulowań w stosunku wewnętrznym między dotychczasowym a nowym dłużnikiem, w tym zastrzeżenia, że ciężar ekonomiczny świadczenia nadal ponosić będzie poprzedni dłużnik.”
Pod względem ekonomicznym mogą więc istnieć różne rozliczenia wewnętrzne, jednak z punktu widzenia wierzyciela znaczenie ma wyłącznie to, kto jest jego aktualnym dłużnikiem i kto odpowiada wobec niego bezpośrednio.
Przejęcie długu a odpowiedzialność za świadczenia uboczne i odsetki
Istotnym zagadnieniem jest zakres odpowiedzialności nowego dłużnika. Co do zasady przejmuje on na siebie dług w takim kształcie, w jakim istnieje on w chwili przejęcia, obejmując wszystkie należne świadczenia główne oraz uboczne, w tym odsetki za opóźnienie naliczone do tej chwili. Jeżeli strony nie postanowią inaczej, nowy dłużnik odpowiada również za przyszłe odsetki oraz ewentualne koszty dochodzenia roszczeń.
Przyjmuje się, że nowy dłużnik nie odpowiada jednak za te świadczenia, które mają charakter ściśle osobisty i wynikają z cech poprzedniego dłużnika (np. kary umowne zastrzeżone za naruszenia o charakterze osobistym, związane z określonym zachowaniem poprzedniego dłużnika przed przejęciem długu, jeżeli nie można ich jednoznacznie przypisać do samego długu).
W wyroku z 20 kwietnia 2016 r., sygn. akt I ACa 1543/15, Sąd Apelacyjny w Gdańsku wskazał:
„Nowy dłużnik przejmujący dług w drodze art. 519 k.c. odpowiada za zobowiązanie w takim samym zakresie, w jakim odpowiadałby dotychczasowy dłużnik, o ile strony nie postanowią inaczej. Obejmuje to w szczególności obowiązek zapłaty odsetek za opóźnienie, naliczonych przed i po dokonaniu przejęcia długu.”
Dlatego zarówno stary, jak i nowy dłużnik powinni zadbać o precyzyjne określenie, jakie dokładnie elementy długu są obejmowane przejęciem, w tym czy wchodzą w grę dotychczas naliczone odsetki, koszty postępowania, kary umowne.
Przejęcie długu a przystąpienie do długu i podstawienie dłużnika
Częste nieporozumienia w praktyce wynikają z mylenia przejęcia długu z instytucją przystąpienia do długu. Przystąpienie do długu (które nie jest wprost uregulowane w Kodeksie cywilnym, ale jest powszechnie akceptowane jako tzw. umowa nienazwana) polega na tym, że do istniejącego dłużnika dołącza nowy, a obaj odpowiadają solidarnie za wykonanie tego samego zobowiązania. W takiej sytuacji wierzyciel zyskuje dodatkowe zabezpieczenie, gdyż może dochodzić całości świadczenia od każdego z dłużników z osobna lub od obu łącznie.
Natomiast w przejęciu długu dotychczasowy dłużnik jest zwalniany z długu, a na jego miejsce wchodzi nowy dłużnik. Krąg dłużników nie rozszerza się, lecz zmienia jakościowo. W orzecznictwie podkreśla się konieczność ścisłej interpretacji woli stron. Sąd Najwyższy w wyroku z 21 listopada 2013 r., sygn. akt IV CSK 169/13, stwierdził:
„O kwalifikacji danej czynności prawnej jako przejęcia długu lub przystąpienia do długu decyduje przede wszystkim treść oświadczeń woli stron, a nie użyta przez nie nazwa umowy. Jeżeli z ustaleń wynika, że dotychczasowy dłużnik miał nadal odpowiadać wobec wierzyciela, nie można przyjąć, iż doszło do skutecznego przejęcia długu w rozumieniu art. 519 k.c.”
Innym zjawiskiem, z którym czasem mylnie utożsamia się przejęcie długu, jest tzw. podstawienie dłużnika, znane zwłaszcza z praktyki bankowej. Chodzi o sytuację, w której bank wyraża zgodę, aby w miejsce dotychczasowego kredytobiorcy wstąpił inny klient, przy czym dochodzią często liczne zmiany w umowie kredytowej (np. zmiana marży, okresu kredytowania). W praktyce takie podstawienie może być konstrukcyjnie zbliżone do przejęcia długu, ale najczęściej wiąże się z zawarciem nowej umowy kredytu z nowym klientem i rozwiązaniem poprzedniej. Zgodność z art. 519 k.c. zależy więc od tego, czy mamy do czynienia z kontynuacją tego samego zobowiązania, czy z jego wygaśnięciem i powstaniem nowego.
Adwokat Katarzyna Lewandowska dodaje:
„W relacjach bank–kredytobiorca często widzimy dokumenty nazywane ‘przejęciem długu’, które w istocie zawierają szereg zmian przedmiotu i warunków kredytu. Wówczas bliżej im do nowej umowy, a nie do klasycznego przejęcia długu, co ma znaczenie np. dla biegów terminów przedawnienia czy zachowania zabezpieczeń.”
Kiedy przejęcie długu jest nieważne lub bezskuteczne?
Przejęcie długu może okazać się nieważne lub bezskuteczne, jeśli narusza ustawowe wymogi albo zasady współżycia społecznego. Do najczęstszych przyczyn nieważności lub bezskuteczności należą:
1) Brak zgody wierzyciela w sytuacji, gdy jest ona wymagana – jak wskazuje art. 519 § 2 k.c., zgoda wierzyciela jest niezbędna w przypadku umowy między dłużnikiem a osobą trzecią. Jej brak powoduje, że dłużnik nie zostaje zwolniony z długu wobec wierzyciela, a osoba trzecia pozostaje jedynie w stosunku zobowiązaniowym względem dłużnika (np. zobowiązuje się wobec niego spłacić dług).
2) Naruszenie formy pisemnej, jeżeli ma ona charakter zastrzeżony pod rygorem nieważności – co do zasady, art. 522 k.c. zastrzega formę pisemną jedynie do celów dowodowych, ale w niektórych szczególnych przepisach lub umowach strony mogą przewidzieć surowsze wymogi (np. forma aktu notarialnego). W takim wypadku brak zachowania formy skutkuje nieważnością czynności.
3) Sprzeczność z ustawą, zasadami współżycia społecznego lub obejście prawa – jeśli przejęcie długu miałoby na celu pokrzywdzenie wierzycieli innych niż ten, którego dług jest przejmowany (np. w kontekście skargi pauliańskiej), może być ocenione jako czynność bezskuteczna wobec tych wierzycieli.
4) Brak zdolności do czynności prawnych lub przekroczenie zakresu umocowania osoby działającej w imieniu dłużnika, wierzyciela lub osoby przejmującej – w takich sytuacjach możemy mieć do czynienia z bezskutecznością zawieszoną lub nieważnością czynności, chyba że zostanie ona potwierdzona przez uprawniony podmiot.
Sąd Najwyższy w wyroku z 27 marca 2014 r., sygn. akt V CSK 258/13, odniósł się do skutków braku zgody wierzyciela:
„Jeżeli wierzyciel nie wyrazi zgody na przejęcie długu w trybie art. 519 § 2 pkt 2 k.c., nie dochodzi do zwolnienia dotychczasowego dłużnika, a postanowienia umowy zawartej między nim a osobą trzecią, dotyczące przejęcia długu, pozostają skuteczne jedynie w stosunkach między tymi stronami.”
W praktyce oznacza to, że dłużnik, który zawarł umowę z osobą trzecią w celu przejęcia długu, a nie uzyskał zgody wierzyciela, nie może powoływać się wobec wierzyciela na to, że „ktoś inny miał spłacić dług”. Wierzyciel nadal może dochodzić roszczeń od pierwotnego dłużnika, natomiast ten z kolei może dochodzić od osoby trzeciej odpowiedniego rozliczenia na podstawie zawartej między nimi umowy.
Przykłady z życia – jak działa przejęcie długu w praktyce?
Aby lepiej zobrazować mechanizmy przejęcia długu, warto posłużyć się kilkoma uproszczonymi przykładami.
Wyobraźmy sobie, że pan Andrzej prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i zaciągnął kredyt inwestycyjny na kwotę 400 000 zł. Po kilku latach sprzedaje całe swoje przedsiębiorstwo spółce z ograniczoną odpowiedzialnością „X” sp. z o.o., która jest zainteresowana kontynuacją inwestycji. Strony uzgadniają, że spółka „X” przejmie również zobowiązania kredytowe pana Andrzeja. Zawierają umowę, w której spółka zobowiązuje się spłacić kredyt, a następnie występują do banku o wyrażenie zgody na przejęcie długu.
Bank, po analizie sytuacji finansowej spółki „X”, zgadza się na przejęcie długu, wskazując, że od momentu podpisania aneksu do umowy kredytu wyłącznym dłużnikiem banku będzie spółka „X”. W takiej sytuacji mamy do czynienia z klasycznym przejęciem długu: pan Andrzej zostaje zwolniony z długu wobec banku, a spółka „X” odpowiada za dalszą spłatę kredytu. Jednocześnie między panem Andrzejem a spółką „X” obowiązują rozliczenia wynikające z ceny sprzedaży przedsiębiorstwa oraz ewentualnych dodatkowych postanowień.
Inny przykład: pani Monika jest poręczycielem kredytu konsumenckiego zaciągniętego przez jej brata. Brat nie radzi sobie ze spłatą zobowiązania, a w rodzinie pojawia się propozycja, że ich zamożniejszy kuzyn przejmie dług. Pani Monika i jej kuzyn zawierają umowę, w której kuzyn zobowiązuje się przejąć dług wobec banku oraz zwolnić panią Monikę z odpowiedzialności. Zwracają się do banku o zgodę na przejęcie długu. Bank jednak nie wyraża zgody, gdyż uznaje zdolność kredytową kuzyna za niewystarczającą.
W tej sytuacji, mimo zawartej umowy między panią Moniką a kuzynem, nie dochodzi do skutecznej zmiany dłużnika wobec banku – pani Monika nadal odpowiada jako poręczyciel, a jej brat jako kredytobiorca. Natomiast kuzyn może ponosić odpowiedzialność wobec pani Moniki, jeśli nie spełnił przyjętego na siebie zobowiązania względem niej (np. nie spłacił rat, które miał pokrywać).
Adwokat Michał Król komentuje:
„To dość typowy przypadek – umowy ‘wewnątrz’ rodziny lub grupy kapitałowej, w których ktoś zobowiązuje się spłacić cudzy kredyt, ale ani myśli występować do banku po formalną zgodę na przejęcie długu. W efekcie wobec banku nic się nie zmienia, a w razie sporu jedyne, co pozostaje, to dochodzenie roszczeń regresowych na podstawie tej wewnętrznej umowy.”
Kiedy wierzyciel może odmówić zgody na przejęcie długu?
Wierzyciel nie jest zobowiązany do wyrażenia zgody na przejęcie długu. Decyzja w tym zakresie należy do jego swobodnego uznania, choć nie może być realizowana w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub w sposób dyskryminujący. W praktyce wierzyciele – zwłaszcza instytucje finansowe – oceniają przede wszystkim:
– wiarygodność i zdolność płatniczą nowego dłużnika,
– zachowanie dotychczasowych zabezpieczeń (hipoteka, zastaw, poręczenia),
– legalność i przejrzystość źródła środków finansowych nowego dłużnika,
– zgodność przejęcia długu z wewnętrznymi procedurami i regulacjami.
Jeżeli wierzyciel uzna, że sytuacja nowego dłużnika jest gorsza niż sytuacja dotychczasowego, ma pełne prawo odmówić zgody. Dotyczy to zwłaszcza przypadków, w których przejęcie długu miałoby służyć „ucieczce” przed egzekucją lub innymi działaniami wierzyciela.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 15 maja 2019 r., sygn. akt I ACa 123/19, wskazał:
„Wierzyciel, któremu przedstawia się propozycję przejęcia długu przez osobę trzecią, ma prawo ocenić ryzyko kredytowe takiej operacji. Odmowa zgody na przejęcie długu, motywowana realnym zagrożeniem pogorszenia się sytuacji wierzyciela, mieści się w granicach uprawnienia wynikającego z art. 519 k.c.”
Warto też zaznaczyć, że wierzyciel może uzależnić wyrażenie zgody na przejęcie długu od modyfikacji warunków umowy (np. dodatkowych zabezpieczeń, zmiany terminu spłaty, podwyższenia oprocentowania) – jest to dopuszczalne, o ile nie narusza przepisów ochronnych, zwłaszcza w relacjach konsumenckich.
Przejęcie długu a ochrona wierzycieli i skarga pauliańska
Instytucja przejęcia długu daje dłużnikom istotne możliwości kształtowania swojej sytuacji majątkowej. Może jednak zostać wykorzystana w sposób godzący w interesy innych wierzycieli. W szczególności możliwe jest takie ukształtowanie stosunków wewnątrz grupy kapitałowej lub rodziny, które ma na celu „wyprowadzenie” majątku lub utrudnienie egzekucji.
W takim wypadku wchodzi w grę skarga pauliańska (art. 527 i nast. k.c.), która pozwala wierzycielowi żądać uznania czynności prawnej za bezskuteczną wobec niego, jeśli spełnione są przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela, świadomości tego pokrzywdzenia po stronie dłużnika oraz wiedzy osoby trzeciej.
Choć przejęcie długu nie jest typową czynnością rozporządzającą aktywami, może w określonych konfiguracjach doprowadzić do pokrzywdzenia innych wierzycieli, np. gdy dłużnik przenosi na inny podmiot majątek (sprzedaż przedsiębiorstwa) i równocześnie aranżuje przejęcie długu w sposób, który czyni egzekucję od nowego podmiotu iluzoryczną.
Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 2015 r., sygn. akt V CSK 178/15, zauważył:
„Czynności prawne prowadzące do zmiany osoby dłużnika, w tym przejęcie długu w rozumieniu art. 519 k.c., mogą być oceniane w świetle art. 527 k.c., jeżeli ich celem lub skutkiem jest pokrzywdzenie wierzyciela. Nie można wykluczyć, że w określonych okolicznościach skarga pauliańska będzie skutecznym środkiem ochrony także wobec takich czynności.”
Dlatego dłużnicy powinni pamiętać, że przejęcie długu, choć formalnie dopuszczalne, nie stanowi „tarczy” przed wszystkimi wierzycielami. Próby instrumentalnego wykorzystywania tej instytucji mogą zakończyć się jej zakwestionowaniem w drodze powództwa pauliańskiego.
Jak prawidłowo skonstruować umowę przejęcia długu?
Z praktycznego punktu widzenia prawidłowe skonstruowanie umowy przejęcia długu wymaga zadbania o kilka kluczowych elementów, tak aby nie pozostawiać wątpliwości co do treści oświadczeń woli oraz ich skutków.
Po pierwsze, należy dokładnie oznaczyć dług podlegający przejęciu – poprzez wskazanie wierzyciela, tytułu prawnego (np. umowa kredytu nr … z dnia …), wysokości zadłużenia na dzień przejęcia oraz ewentualnych składników ubocznych (odsetki, koszty). Im bardziej precyzyjne oznaczenie, tym mniejsze ryzyko sporów co do zakresu przejęcia.
Po drugie, trzeba jednoznacznie określić strony umowy – dotychczasowego dłużnika, nowego dłużnika (osobę trzecią), a także wskazać sposób i moment uzyskania zgody wierzyciela. Jeśli zgoda ma być wyrażona odrębnie, umowa powinna przewidywać skutki jej niewyrażenia (np. brak zwolnienia starego dłużnika względem wierzyciela, ale utrzymanie skutków wewnętrznych między stronami).
Po trzecie, konieczne jest wyraźne stwierdzenie, że dotychczasowy dłużnik zostaje zwolniony z długu wobec wierzyciela, a nowy dłużnik wstępuje w jego miejsce. Brak takiego jednoznacznego postanowienia rodzi ryzyko kwalifikacji umowy jako przystąpienia do długu.
Po czwarte, strony powinny uregulować kwestie rozliczeń wewnętrznych – np. czy nowy dłużnik zobowiązuje się spłacić dług w całości, czy też tylko do określonej kwoty, czy przysługiwać mu będą roszczenia regresowe w przypadku zapłaty.
Warto również uwzględnić postanowienia dotyczące zabezpieczeń, w szczególności uzgodnić z wierzycielem, czy dotychczasowe zabezpieczenia pozostają w mocy, czy też ulegają modyfikacji lub wygasają.
Radca prawny Michał Król podsumowuje:
„Niewielkie doprecyzowanie kilku kluczowych zapisów w umowie przejęcia długu potrafi przesądzić o jej skuteczności i uniknięciu niepotrzebnych sporów. Z praktyki sądowej widać, że najwięcej problemów rodzi niedookreślenie, czy stary dłużnik miał zostać zwolniony wobec wierzyciela, a także zbyt ogólne opisy przejmowanego zadłużenia.”
Najczęstsze błędy przy przejęciu długu
Analiza praktyki pokazuje kilka powtarzających się błędów popełnianych przez strony przy przejęciu długu. Do najczęstszych należą:
– Brak zachowania formy pisemnej – co w razie sporu uniemożliwia lub znacznie utrudnia udowodnienie treści umowy i zgody wierzyciela.
– Używanie nieprecyzyjnych sformułowań, np. „wierzyciel wyraża zgodę na udział osoby trzeciej w spłacie długu”, „osoba trzecia przyjmuje na siebie zobowiązanie do zapłaty długu”, bez wyraźnego wskazania na pełne zwolnienie dotychczasowego dłużnika.
– Pomijanie kwestii odsetek i innych świadczeń ubocznych, co później rodzi spory o zakres przejętego zobowiązania.
– Brak zgody wierzyciela przy umowach zawieranych wyłącznie między dłużnikiem a osobą trzecią, połączony z błędnym przekonaniem, że taka umowa automatycznie zwalnia dłużnika wobec wierzyciela.
– Niewłaściwa kwalifikacja czynności – nazwanie umowy „przejęciem długu”, gdy treść wskazuje raczej na przystąpienie do długu lub zwykłe zobowiązanie do spełnienia świadczenia za dłużnika (art. 392 k.c.).
Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 4 lipca 2020 r., sygn. akt XXV C 1421/19, trafnie zauważył:
„Uzgodnienia stron, w których osoba trzecia zobowiązuje się wobec dłużnika, że spełni świadczenie na rzecz wierzyciela, nie mogą być utożsamiane z przejęciem długu w rozumieniu art. 519 k.c., jeżeli wierzyciel nie wyrazi na nie zgody ani nie weźmie w nich udziału. Tego rodzaju porozumienia mieszczą się raczej w konstrukcji art. 392 k.c.”
Świadomość tych błędów pozwala uniknąć dotkliwych konsekwencji, w tym odpowiedzialności starego dłużnika, który niesłusznie uważa się za zwolnionego z długu.
Podsumowanie – kiedy dłużnik może zostać skutecznie zastąpiony?
Dłużnik może zostać skutecznie zastąpiony w drodze przejęcia długu wówczas, gdy spełnione są łącznie następujące warunki: istnieje ważne zobowiązanie, istnieje osoba trzecia gotowa przejąć na siebie ten dług, zawarto umowę przejęcia długu w jednym z modeli wskazanych w art. 519 § 2 k.c. (wierzyciel – osoba trzecia za zgodą dłużnika lub dłużnik – osoba trzecia za zgodą wierzyciela), wierzyciel wyraził zgodę na zmianę dłużnika (w sposób jednoznaczny, najlepiej na piśmie), z oświadczeń stron jasno wynika wola zwolnienia dotychczasowego dłużnika i wstąpienia osoby trzeciej na jego miejsce, nie zachodzą przesłanki nieważności czynności (sprzeczność z ustawą, zasadami współżycia społecznego, brak zdolności, naruszenie formy zastrzeżonej pod rygorem nieważności).
W razie spełnienia tych warunków przejęcie długu powoduje, że wierzyciel może kierować swoje roszczenia wyłącznie do nowego dłużnika, a dotychczasowy dłużnik jest zwolniony z odpowiedzialności. W przeciwnym razie przejęcie długu pozostanie nieskuteczne wobec wierzyciela, a jego skutki ograniczą się do stosunków wewnętrznych między dotychczasowym a nowym dłużnikiem.
Jak podkreśla radca prawny dr Michał Król:
„Przejęcie długu to narzędzie bardzo użyteczne, ale wymagające dużej precyzji. Granica między skutecznym przejęciem długu, przystąpieniem do długu a zwykłym zobowiązaniem do spełnienia świadczenia jest cienka. Dlatego w praktyce każdą taką operację warto skonsultować z prawnikiem, zwłaszcza gdy w grę wchodzą znaczne kwoty lub skomplikowane zabezpieczenia.”
Q&A – najczęstsze pytania dotyczące przejęcia długu
Czy można przejąć dług bez wiedzy i zgody wierzyciela?
Nie. Aby dłużnik został skutecznie zastąpiony inną osobą, konieczna jest zgoda wierzyciela, jeżeli przejęcie długu następuje na podstawie umowy między dłużnikiem a osobą trzecią (art. 519 § 2 pkt 2 k.c.). Bez tej zgody umowa działa jedynie w relacjach między dłużnikiem a osobą trzecią i nie powoduje zwolnienia dłużnika wobec wierzyciela. W przypadku umowy między wierzycielem a osobą trzecią zgoda dłużnika jest również wymagana, ale pełni inną funkcję ochronną.
Czy zgoda wierzyciela musi być na piśmie?
Tak, co do zasady zgoda wierzyciela na przejęcie długu powinna być stwierdzona pismem (art. 522 k.c.). Brak formy pisemnej nie zawsze oznacza nieważność, ale powoduje poważne trudności dowodowe. W praktyce – zwłaszcza przy zobowiązaniach o większej wartości – forma pisemna jest absolutnym standardem.
Czy wierzyciel może odmówić zgody na przejęcie długu bez podania przyczyny?
Wierzyciel nie ma ustawowego obowiązku wyrażenia zgody, więc co do zasady może odmówić. Jego decyzja powinna jednak mieścić się w granicach swobody kontraktowania i nie może być sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W praktyce wierzyciel ocenia przede wszystkim ryzyko związane z nowym dłużnikiem.
Czym różni się przejęcie długu od przystąpienia do długu?
Przejęcie długu polega na tym, że nowy dłużnik zastępuje starego, który zostaje zwolniony z długu. W przystąpieniu do długu nowy dłużnik dołącza do istniejącego dłużnika, a obaj odpowiadają wspólnie (najczęściej solidarnie) wobec wierzyciela. Przystąpienie nie wymaga zazwyczaj zwolnienia starego dłużnika i prowadzi do wzmocnienia pozycji wierzyciela.
Czy po przejęciu długu stary dłużnik może nadal odpowiadać wobec wierzyciela?
Co do zasady, nie – istotą przejęcia długu jest zwolnienie dotychczasowego dłużnika. Jeżeli strony chcą, aby stary dłużnik nadal odpowiadał wobec wierzyciela, mamy raczej do czynienia z przystąpieniem do długu lub inną konstrukcją, a nie klasycznym przejęciem długu w rozumieniu art. 519 k.c.
Czy można przejąć tylko część długu?
Kodeks cywilny nie wyklucza przejęcia części długu, jednak wymaga to bardzo precyzyjnego określenia, jaka część zobowiązania jest przejmowana oraz jak kształtuje się odpowiedzialność starego i nowego dłużnika. W praktyce częściowe przejęcie długu bywa trudniejsze konstrukcyjnie i może zbliżać się do przystąpienia do długu lub umowy o świadczenie za dłużnika.
Co się dzieje z hipoteką lub innymi zabezpieczeniami po przejęciu długu?
Zgodnie z art. 521 § 1 k.c. przejście długu na inną osobę nie narusza zabezpieczeń wierzytelności. Oznacza to, że zabezpieczenia (np. hipoteka, zastaw, poręczenie) co do zasady pozostają w mocy, chyba że z umowy lub okoliczności wynika co innego. W praktyce jednak wierzyciele często weryfikują i modyfikują zabezpieczenia przy okazji przejęcia długu.
Czy przejęcie długu ma wpływ na bieg przedawnienia roszczenia?
Sam fakt przejęcia długu, jako zmiana osoby dłużnika, co do zasady nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia. Przedawnienie biegnie nadal, chyba że w ramach umowy przejęcia długu dochodzi do innych czynności, które mogą je przerywać (np. uznanie długu przez nowego dłużnika).
Czy można cofnąć przejęcie długu?
Po skutecznym przejęciu długu i wyrażeniu zgody przez wierzyciela zmiana dłużnika następuje definitywnie. Odwrócenie tej sytuacji wymagałoby zawarcia nowej umowy między zainteresowanymi stronami i – co istotne – ponownej zgody wierzyciela. Nie ma mechanizmu „automatycznego” cofnięcia przejęcia długu bez udziału wierzyciela.
Czy przejęcie długu jest możliwe w przypadku długów alimentacyjnych?
Długi alimentacyjne mają charakter ściśle osobisty i wynikają z określonych relacji rodzinnych oraz obowiązku wynikającego z przepisów prawa rodzinnego. Co do zasady przejęcie takich długów w drodze umowy cywilnoprawnej jest niedopuszczalne. Inna osoba może co najwyżej spełniać świadczenia za dłużnika, ale nie zastąpi go jako dłużnik alimentacyjny wobec uprawnionego.

